Muzyka i zespoły rockowe
Muzyka od wieków towarzyszy człowiekowi w jego życiu. Wszystko zaczęło się od stukania patykiem o kamyk lub spróchniały pień drzewa. Były to pierwsze prowizoryczne bębny, oczywiście nie były takie jak dzisiaj używają zespoły rockowe. W późniejszym czasie, ludzie nauczyli się rozciągać skórę na wydrążonym drewnianym słupku, co znacznie polepszało dźwięk. Rozpoczęły się pierwsze imprezy, czyli dzikie tańce dookoła ognisk w rytm pierwotnej muzyki. Potem, gdzieś przez przypadek, ktoś chcąc wyczyścić z piachu wydrążoną rurkę dmuchnął i rozległy się piskliwe dźwięki. W ten sposób, dosztukowując kolejne rurki, powstała pierwsza piszczałka. Zresztą tego typu dmuchawek było na początku więcej. Ludzie grali na rogach dzikich i domowych zwierząt, czy wydrążonych wielkich muszlach. Z czasem odkryto kolejne przedmioty wydające pożądane dźwięki. Były to trawy, końskie włosie lub cienkie, długie łodygi giętkich roślin. Umocowane na sztywno, pozwoliły na powstanie pierwszych instrumentów szarpanych, pierwowzorów naszej gitary. Muzyka i instrumenty są obecne w ludzkim życiu od zarania dziejów. Do dziś, ciężko sobie wyobrazić, jak wyglądałby świat, gdyby nie harmonią dźwięków zaklętych w utworach naszych ulubionych piosenkarzy.
Są na świecie osoby, którzy nie potrafią żyć bez muzyki. Jest ich naprawdę wiele. Są to nie tylko fani ale zwykli przechodnie na ulicy. Takie osoby wciąż mają na uszach słuchawki i ma się wrażenie, że są one częścią ich ciała. Słuchają muzyki, kiedy idą do sklepy, kiedy jadą samochodem, a nawet wtedy gdy idą na randkę. Spojrzenie mają nieobecne, zagubione w wewnętrznej, muzycznej rzeczywistości. Nigdy nie wiadomo o czym myślą, ale można spekulować jakiego rodzaju muzyki słuchają. Na przykład jeśli taki słuchawkowicz ma błogą minę, możemy domyślać się, że słucha chilloutu lub klasyki. Jeśli natomiast minę ma pełną pasji i gniewu, możemy mieć wrażenie, że to fan ciężkiego rocka. Jeśli patrzy oczami zrezygnowanymi i jednocześnie pełnymi buntu, może być to miłośnik punka. Hiphopowcy są wyluzowani a przez ich spojrzenie przebija się wielkie ?Yo!?. Tyle wynika z moich obserwacji, bo muzyka zawsze w jakiś sposób wpływa na człowieka.
Jest jeszcze druga forma miłośników muzyki, czyli fani. Fan może wielbić zespół albo styl muzyki, co widać na pierwszy rzut oka. Nieważne czy są to zespoły rockowe czy kapele folkowe. Fan stylu jest zwykle encyklopedycznym przykładem jakiegoś trendu a fan zespołu obszyty jest naszywkami z jego logiem. Miłośnicy poszczególnych artystów często przejmują image swej muzycznej miłości. Poza nimi są jeszcze melomani, dla których każda muzyka ma coś do zaoferowania i nie przebierają w stylach słuchając wszystkiego jak leci. Najczęściej są to zwykli, niczym nie wyróżniający się przechodnie, ze słuchawkami w uszach.
No related posts.
Comments are closed.